niedziela, 7 sierpnia 2011








Cudownie, nieziemsko, bosko  


Po 2 dniach dzikich schadzek przyszedł czas na błogie lenistwo i zasłużony odpoczynek, tylko nam się coś ostatnio dziwnie towarzystwo skuło ;] na drugi dzień spontaniczne ognisko i pierwsza wodna kąpiel, która jakoś dziwnie mnie wyzwoliła :d później naszła jakaś dzika chcica na granicowe hot dogi przy okazji zostałyśmy z MałąGosią wkręcone w zakład i oczywiście jak to ostatnio bywa nie wyszłyśmy stamtąd ze stratą (; a później jazdy z naszym osobistym szoferem, następny kierunek - Mc! ;-D


P.

2 komentarze:

  1. uuu jedną słit parcie mamy a gdzie ty ze swoim Artusiem, hmm? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. słit parcie? wybacz, ale ja nawet jednej nie widze :)

    OdpowiedzUsuń