niedziela, 24 lipca 2011










Pogoda chyba leci w ciula, Sercia wyjechała do Grudziądza, na szczęście długo tam nie posiedzi. Mamy dość zamulania, więc szykuje się jakiś melango na akacjowej albo spanie pod namiotami+ognicho ;) a poza tym jeden melango będzie trwał od 5 do 8 sierpnia gdyż iż ponieważ państwo N. wyjeżdżają a MałaGosia będzie się czuła samotnie sama w domu, więc dotrzymamy jej towarzystwa ;> Ktoś musiał wyjątkowo ostro 'jarać w rytmie rege' skoro nazwał nasze opychanie się blokiem przed komputerem imprezą :-) A od nowego tygodnia bierzemy się ostro za siebie, nie ma lipy panie.

4 komentarze:

  1. i że Wy nie jesteście alkoholiczkami?? ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. może Szanowny anonimku przeczytaj sobie, w słowniku co to znaczy alkoholizm, a dopiero potem wypowiadaj sie na forum publicznym i udaj się do psychiatry czy whatever bo masz jakieś urojenia i schizy cię już łapią. Widocznie Twoje imprezy jak zawsze są z alkoholem i ciągle o nim myślisz, bo ludzie tacy kreatywni i zajebiśści jak my go nie potrzebują, żeby się dobrze bawić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tam nie znam ich, na bloga trafiłam przypadkiem, ale z tyh notek co piszecie to wydajecie sie całkiem spoko a osoby piszące takie rzeczy jako osoby anonimowe są conajmniej żałosne

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja tam mam ochote na te ciasto ^^

    OdpowiedzUsuń