poniedziałek, 11 lipca 2011


















Dzień bardzo hippie, pełen nowych doznań i dziwnych doświadczeń w jeszcze dziwniejszych okolicznościach. Rolkowanie uniemożliwiła burza, ale to nic, mądrzy ludzie się nie nudzą :-) więc odbijemy sobie jutro a właściwie dzisiaj. To chyba jeden z tych dni kiedy wszystko jest inne niż zazwyczaj. Magda okazała się seksbombą, szyszka buszmenką a my jak widać hippiskami, ogólnie te dziwne i odmienne zachowania były chyba winą podejrzanego sprite w efekcie czego można powiedzieć, że ten dzień był inny niż wszystkie i raczej zapamiętamy na baardzo baardzo długo ze względu na sytuacje które pewnie już się nie powtórzą. A temperatury mogłyby tak nie wariować, bo pandzia zbuduje łódź i odpłynie na swoim pocie. Mniejsza o większość, ale ten widok byłby naprawdę ciekawy ;). Jutro zaczynamy kolejne wielkie poszukiwania, bo czas się wziąć za siebie i się troche usamodzielnić. Mała Gosia tęsknimy :-****** A więc peace&love.

2 komentarze:

  1. fajne z was dziewczyny xD

    OdpowiedzUsuń
  2. seksbombą to ja byłam zawsze!
    buszmenką byłam tylko wczoraj!
    Dodajemy was do obserwowanych ;D

    OdpowiedzUsuń